Home –  kryzys
Tag Archives: kryzys

Bańka spekulacyjna

modern-932758__340Szalony rajd cen ropy naftowej skończył się latem wraz z pęknięciem bańki spekulacyjnej w segmencie surowców. Gdy recesja zawładnęła rozwiniętymi gospodarkami, globalny rozwój gwałtownie wyhamował, a kryzys finansowy pogrążył liczne instytucje finansowe, inwestycje w aktywa wrażliwe na cykl koniunkturalny (m. in. surowce przemysłowe) stały się passé.  Szalony rajd cen ropy naftowej skończył się latem wraz z pęknięciem bańki spekulacyjnej w segmencie surowców. Gdy recesja zawładnęła rozwiniętymi gospodarkami, globalny rozwój gwałtownie wyhamował, a kryzys finansowy pogrążył liczne instytucje finansowe, inwestycje w aktywa wrażliwe na cykl koniunkturalny (m. in. surowce przemysłowe) stały się passé.  Spadek notowań „czarnego złota” o 60 proc. od szczytu w ciągu zaledwie 4 miesięcy robi mocne wrażenie, jednak dwie kwestie osłabiają wymowę tego ruchu. Po pierwsze, są to kwotowania dolarowe, a dolar długoterminowo osłabiał się na rynku walutowym. Po drugie, dynamika przeceny ropy jest adekwatna do skali poprzedniego przewartościowania nawet w ujęciu dolarowym.  W obliczu poważnego globalnego spowolnienia przeceny surowców powitano z tym większą ulgą, również w Polsce. Najczęściej przywoływaną zaletą tańszej ropy jest złagodzenie presji inflacyjnej. Ceny nośników energii istotnie wpływają na koszty produkcji, które są przerzucane na rynek detaliczny generując podwyżki. Bilans korzyści z tego tytułu jest jednak tłumiony za sprawą dynamicznej zmiany trendu na rynku walutowym, nieprzypadkowo zbieżnej w czasie z końcem hossy na surowcach. Aby podkreślić znaczenie czynnika walutowego przytoczmy konkretne wyliczenia. Baryłka ropy kosztuje dziś tyle ile 3 lata temu (ok. 55 dol.), jednak wtedy za dolara płacono ok. 3,3 zł.  W ujęciu złotowym ropa jest więc dziś tańsza o kilkanaście proc. Od połowy 2007 r. do lipca br. surowiec niemal podwoił swoją wartość dolarową, lecz po przeliczeniu na złote zdrożał o ok. 40 proc. Wspomniana fala spadkowa ze 145 dol. do 55 dol. wskutek odwrotnego ruchu na samym dolarze redukuje wymiar zniżki w ujęciu złotowym do nieco ponad 40 proc., a względem połowy 2007 r. surowiec jest tańszy o 20 proc. Rynek walutowy zredukował zmienność cen ropy wyrażonych w euro czy walutach rynków wschodzących, co stabilizuje bilans zysków i strat dla tych gospodarek.

Agencje pracy

workplace-449341__340Agencje pracy znów mają niełatwy orzech do zgryzienia. Tym , co prześladowało je do niedawna, był brak rąk do pracy, przy stale rosnącej liczbie klientów.  Na przełomie 2008 i 2009 sytuacja zdaje się odwracać. Wobec tysięcy Polaków powracających z emigracji zarobkowej, problemem staje się znalezienie klientów, którzy chcą ich zatrudnić. Mimo deklaracji pracodawców i planów zwiększania zatrudnienia, liczba rekrutacji powoli, ale systematycznie spada. W dobie spowolnienia gospodarki, trudno przecież oczekiwać, że zamiast zwiększać wydajność pracy, ktokolwiek będzie zwiększał zatrudnienie.  Agencje pracy, coraz częściej wyspecjalizowane w obsłudze konkretnych gałęzi gospodarki, uważnie obserwują europejski i rodzimy rynek pracy, konstruując swoje przyszłoroczne budżety. Każdy przejaw ożywienia bywa nad interpretowany jako oznaka ustępowania objawów kryzysu. Ten jednak może dawać się we znaki jeszcze bardzo długo. Najpewniejszym indeksem „samopoczucia” kluczowych gałęzi gospodarki będzie koniunktura branży logistycznej – z nią też związany jest los wielu agencji pracy, zwłaszcza zorientowanych na świadczenie usług z zakresu pracy tymczasowej. Wszystkie natomiast czekają na wiosenne ożywienie sektora budowlanego, wiadomo bowiem, że ten napędza całą gospodarkę.