Home –  sektor
Tag Archives: sektor

Systematyczne podwyżki

city-450677__340Nie przeceniajmy wpływu zmian cen ropy naftowej na rozwój Polski z racji naszego relatywnie niedużego uzależnienia od tego surowca. Groźniejsze są systematyczne podwyżki cen gazu i zapowiedzi dużo droższej energii elektrycznej („wychodzi” pospieszna wyprzedaż sektora energetycznego w ręce zagranicy) oraz niewiadomy wynik unijnych decyzji wokół uprawnień do emisji CO2. Oczywiście są branże, które na wieść o tańszej ropie mogą odetchnąć z ulgą. Należy do nich organiczna część sektora chemicznego (tzw. Wielka Synteza Chemiczna), której rentowność jest wrażliwa na wycenę produktów ropopochodnych stanowiących istotny składnik nakładów materiałowych.  Kolejnym wygranym powinien być sektor transportowy, którego sukces jednak nie jest tak wielki jak by się mogło wydawać. Wielkość rachunków płaconych na polskich stacjach słabiej reaguje na zmiany cen ropy, gdyż połowę ceny tankowanego paliwa stanowią ustalone na sztywno podatki. Oprócz drożejącego dolara jest to kolejna istotna przyczyna skromnych zniżek na stacjach. Swoją drogą, rafinerie i sprzedawcy paliw maksymalizując marże będą skłonni opóźniać obniżki (marże rafineryjne spadały już przed rekordem cen ropy).  Przecena ropy na pewno uderzy w raczkujący sektor biopaliw, tym bardziej, że ceny olejów roślinnych do niedawna również znacząco rosły. Energochłonność tego alternatywnego procesu produkcji czyniła tak uzyskane paliwa droższymi, co od dawna kazało wątpić w opłacalność tych przedsięwzięć (pomimo aktywnych działań lobbystów branżowych).  Na przyszłe ceny ropy, mimo ich dużej zmienności, nadrzędny wpływ mają realia makroekonomiczne. A te nie są pomyślne: kryzysowo-recesyjna mieszanka w USA i Europie Zachodniej, spowolnienie rozwoju azjatyckich tygrysów. Dodając znaczne ukrócenie dzikiej spekulacji wygląda na to, że notowania baryłki nie przebiją poziomu 80 dol. przez długie miesiące, dopóki kolejna odsłona drukowania taniego pieniądza nie przyniesie ożywienia i powrotu kapitału na rynki akcji i surowców.

Agencje pracy

workplace-449341__340Agencje pracy znów mają niełatwy orzech do zgryzienia. Tym , co prześladowało je do niedawna, był brak rąk do pracy, przy stale rosnącej liczbie klientów.  Na przełomie 2008 i 2009 sytuacja zdaje się odwracać. Wobec tysięcy Polaków powracających z emigracji zarobkowej, problemem staje się znalezienie klientów, którzy chcą ich zatrudnić. Mimo deklaracji pracodawców i planów zwiększania zatrudnienia, liczba rekrutacji powoli, ale systematycznie spada. W dobie spowolnienia gospodarki, trudno przecież oczekiwać, że zamiast zwiększać wydajność pracy, ktokolwiek będzie zwiększał zatrudnienie.  Agencje pracy, coraz częściej wyspecjalizowane w obsłudze konkretnych gałęzi gospodarki, uważnie obserwują europejski i rodzimy rynek pracy, konstruując swoje przyszłoroczne budżety. Każdy przejaw ożywienia bywa nad interpretowany jako oznaka ustępowania objawów kryzysu. Ten jednak może dawać się we znaki jeszcze bardzo długo. Najpewniejszym indeksem „samopoczucia” kluczowych gałęzi gospodarki będzie koniunktura branży logistycznej – z nią też związany jest los wielu agencji pracy, zwłaszcza zorientowanych na świadczenie usług z zakresu pracy tymczasowej. Wszystkie natomiast czekają na wiosenne ożywienie sektora budowlanego, wiadomo bowiem, że ten napędza całą gospodarkę.